• Maroko – Zima 2016
  • Maroko cz.5

      Cóż z Mhamid pojechaliśmy do Warzazat gdzie pooglądaliśmy trochę Kasb (zamko- miasta) a i poznaliśmy francuzką właścicielkę campingu, która ma też własną Kasbę. mającą 1500m2  remontują już od 28 lat! Dzień za dniem, dojeżdżamy do Marakeszu gdzie wieczorek spędzamy na pochłonięciu kuskusów i tajinów na placu Jaama el Fna a potem powłóczyliśmy się nocą po wąskich uliczkach […]

  • Maroko – Zima 2016
  • Maroko cz.4

    Zanim wjechaliśmy do Dakhli zauważyliśmy campery nad samym oceanem  na dziko 🙂   Rano Mati się opalał… skóra już mu zeszła 🙂 . Poodpoczywaliśmy po 48godz w drodze. Nagle pojawia się Francuzik z sąsiedniego campera i pyta: Poland, Połska? -Tak mówię a on: Moja mama z Białystok! z Sokółki (WTF???) Żabojad kaleczonym polskim się posługuje 🙂 Przesympatyczny człowiek […]

  • Maroko – Zima 2016
  • Maroko cz.3

    W nastp. miasteczku zatrzymał nas krawężnik bo jak Gosia to potem określiła: wleźli jej w kadr i zasłaniali widoki na miasto – a któż to się odważył?! „Pick up” służby bezpieczeństwa wysunął się z bocznej ulicy i turlał się przed nami a Gosia nie zwróciwszy na nich uwagi (jak wiadomo auta bezpieki nie robią wrażenia na kobietach 🙂 ) strzelała sobie focie aż ją zauważył policaj na chodniku i zabrał iphonika…

  • Maroko – Zima 2016
  • Maroko 2016 cz.2

    18-24/01/16 Z Kenitry ruszyliśmy (noce tu są wciąż chłodne 11-12st C) do Mohammedii gdzie znaleźliśmy camping z Wi-Fi, którego nie udało się znaleść w ubiegłym roku. Następny dzień spędziliśmy na jeździe do Moulay Bouzerktoun gdzie znaleźliśmy super miejsce przy plaży na dziko z parkującymi kilkunastoma camperami z całej Europy.